Ukraińskie media reagują na zatrzymanie Sławomira N.

0 0

Ukraińskie media reagują ws. Sławomira N.

Poniedziałki bywają trudne. To wiadomo nie od wczoraj. 20 lipca 2020 roku tylko potwierdził tę zależność. Dzisiejszego poranka w polskiej prasie zahuczało. Centralne Biuro Antykorupcyjne poinformowało, że w wyniku współpracy z odpowiednikiem tej organizacji w Ukrainie (NABU) zatrzymano niegdyś prominentnego polityka rządu, którego premierem był Donald Tusk. Chodzi o byłego ministra transportu RP Sławomira N. Sprawa odbiła się mocnym echem, jednak nie tylko w Polsce. Na reakcje ze wschodu nie trzeba było długo czekać. Temat zatrzymania mieszkającego w Ukrainie b.szefa ”Ukravtodoru” zdominował ukraińską prasę. Poczytny portal УНIAH (UNIAN) poinformował o sprawie, jednak medialny przekaz na wschodzie wyraźnie różnił się od tego w Polsce. Czym?

 

 

To widać już na pierwszy rzut oka. O ile w polskiej prasie publikowano zdjęcie zatrzymanego z zasłoniętymi oczyma i jedynie pierwszą literą nazwiska, o tyle ukraińscy dziennikarze nie byli już tacy powściągliwi, i postanowili opublikować pełne dane Polaka, bez cenzury. Pod pewnymi względami nie powinno to dziwić. Kijów sprawę potraktował bardzo poważnie. Chodzi bowiem nie tylko o podejrzenie przyjmowania korzyści materialnych, które mogły sięgnąć (jak szacują Ukraińcy) nawet 1, 3 miliona złotych, ale także  osobę cieszącą się (w ostatnich latach) na wschodzie dobrą opinią. Dość powiedzieć, że Sławomir N., oprócz polskiego posiada także ukraińskie obywatelstwo, co niejednokrotnie podkreślał.  Stąd (prawdopodobnie) taka, a nie inna reakcja.

Dowodem na przyjęcie tej informacji w Ukrainie ze sporym zaskoczeniem  jest prezentowany poniżej fragment ukraińskiego programu informacyjnego Факти (Fakty) na kanale ICTV, w trakcie którego podana jest ta informacja do wiadomości ogólnej. Podobnie jak w przypadku opisanego wyżej portalu ukraińskie media nie cenzurują prawdziwych danych ”bohatera” całej tej sprawy.

Maski cenzury ukraińskie media nie przewidziały nie tylko dla Sławomira N., ale także pozostałej dwójce osób, które wraz z nim są zamieszane w korupcyjny proceder. W swojej publikacji portal  Економічна правда (Ekonomiczna Prawda) wymienia całą trójkę z imienia i nazwiska. Choć, istotnie w przypadku dwóch pozostałych zatrzymanych  ukraińscy dziennikarze nie mają stuprocentowej pewności. To fragment publikacji, jaka pojawiła się dzisiaj na łamach ukraińskiego portalu:

 

 

Tłumaczenie na j.polski:

”Wśród zatrzymanych: Sławomir N. (Sławomir Nowak  – przyp. red.) – były poseł ludowy na Sejm RP, były minister transportu RP i był szef Państwowej Służby Samochodowej Ukrainy – Ukravtodor, Dariusz Z. – były dowódca jednostki wojskowej 2035 ”GROM” i biznesmen Jacek P. z Gdańska” – mówi komunikat. To prawdopodobnie Dariusz Zawadka, były dowódca Wojsk Specjalnych JW GROM oraz Jacek Piechota, przedsiębiorca z Gdańska, który był prezesem Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.

Jak widać ukraińskie media znacznie bardziej szczegółowo podchodzą do kwestii wyjaśnienia personaliów zamieszanych w aferę korupcyjną, niż ma to miejsce w polskich mediach. Wiadomo też, że wspólne śledztwo powstało z inicjatywy strony ukraińskiej. Ukraińcy sprawę określają mianem ,,wydarzenia bez precedensu” w dziejach Ukrainy. Podkreślają, że w historii tego kraju jeszcze nigdy nie doszło do takiej sytuacji, żeby grupa śledczych, pracowników Prokuratury i funkcjonariuszy organizacji o charakterze antykorupcyjnym, z dwóch krajów pracowała nad jedną sprawą.

 

Źródła: unian.ua, epravda.com.ua, You Tube/ICTV.

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook