Wywiad z Marianem Kowalskim o Konfederacji, kandydatach na prezydenta oraz poparciu dla Andrzeja Dudy.

6 1

 

 

Łukasz Warczak: W Pańskich mediach społecznościowych można zauważyć wyraźne poparcie dla obecnego prezydenta Andrzeja Dudy, co Pana do tego skłoniło?

Marian Kowalski: Prezydent Andrzej Duda wraz z obozem Zjednoczonej Prawicy reprezentuje polski interes narodowy. Intensyfikuje współpracę wojskową i gospodarczą z USA Donalda Trumpa, zacieśnia współpracę z państwami wchodzącymi w skład dawnego Imperium Jagiellońskiego i wspiera normalne polskie rodziny. Konkurenci prezydenta to liberałowie wierzący i niewierzący przychylni opcji pruskiej i rosyjskiej.

 

Czy Pana zdaniem Andrzej Duda wejdzie do drugiej tury, jeżeli tak to z kim?

 

Mam nadzieję że Andrzej Duda wygra w I turze.

 

Co Pan sądzi o innych kandydatach na prezydenta oraz czy ich kampanie są warte uwagi?

 

Szału nie ma. Albo krytykują albo obiecują więcej niż PiS. Żadnej merytorycznej oferty.
Trzaskowski to powrót do polityki Tuska odrzuconej przez Polaków.
Hołownia to samo tyle że bez własnego zaplecza organizacyjnego.
Kosiniak Kamysz notoryczny satelita lewicy i liberałów.
Bosak bez dorobku życiowego zwerbowany przez liberałów Korwina. Grabarz Ruchu Narodowego.

Biedroń to największa pomyłka lewicy. Mogli wystawić np. Millera.
Pozostali bez struktur, poza obszarem zainteresowania wyborców.

 

Jednym z kandydatów w wyborach jest Pana były kolega Krzysztof Bosak, czy  ma on szansę na dwucyfrowy wynik?


Oczywiście że nie ma. Środowiska tworzące Konfederację dotąd konsekwentnie się zwalczały. Korwin zapowiadał w 2011r. że zniszczy Ruch Narodowy a Winnicki i Bosak że wyeliminują partię Korwina, więc Korwin wygrał. Gdyby Winnicki i Bosak nie przehandlowali RN Kukizowi nie musieliby brnąć w dalsze zgniłe kompromisy.

 

Czy ma Pan coś do zarzucenia byłym kolegom z Ruchu Narodowego?

 

Oczywiście. Umawialiśmy się na suwerenną formację polityczną tymczasem waśnie między ONRem a MW od początku paraliżowały wszelką działalność, krótko mówiąc chłopcy dąsali się na siebie, nie potrafili współpracować ostatecznie wychowankowie Giertycha przejęli całość i zatroszczyli się o własne kariery.

 

W mediach prawicowych można zauważyć, że nie jest Pan lubiany przez konfederatów,  którzy uważają Pana za zdrajcę, jak Pan się do tego odniesie?

 

Śmieszne. Zdrajcy mówią o zdradzie. Chyba to nie ja wystartowałem od Kukiza zwijając sztandar RN. I to nie ja ratuje się romansem z liberałami Korwina. Efekty ich głupoty widać gołym okiem. Ulice przejęła skrajna lewica a Bosak bryluje w TVN. Gdy ja kandydowałem w 2015 TVN nie wspomniał o mnie nawet słowem. Jeżeli konfederaci mnie nazywają zdrajcą to w Słowniku Języka Polskiego nie ma określenia na które oni zasługują. Zresztą prawda wyszła na jawa gdy mec. Wilk zadeklarował że konfiki poprą Trzaskowskiego.

 

Znalazłem na jednym z Pana wpisów na Facebooku  informację, że Konfederacja jest opcją prorosyjską, czy dalej tak Pan uważa?

 

Oczywiście że tak. Są przeciwni współpracy wojskowej z USA, fotografowali się na bankietach w ambasadzie chińskiej, brat Bosaka jest menadżerem u rosyjskiego oligarchy i nawet współpracę z Węgrami Winnicki nazywa mrzonkami jagiellońskimi.

Dość poczytać komentarze ich zwolenników – taki wstręt do USA nie istniał od czasów stalinowskich. Wiele razy pikietowali pod ambasadą USA a nigdy pod rosyjską a prezydent Rosji dał wiele powodów.

 

 

Która partia Pana opinią jest partią bardziej konserwatywną, PiS czy Konfederacja?

 

Polityków oceniam po działaniach a nie po słowach. To co obiecują politycy przed wyborami to najczęściej pusta gadanina, zresztą Konfederacja nie ma żadnych szans na zwiększenie poparcia społecznego. W tym momencie sukcesem będzie oscylowanie wokół najlepszego wyniku JKM czyli ok 4% tzn, że segment narodowy został zupełnie zmarginalizowany.

 

 

Chciałby Pan dołączyć  do polityków Prawa i Sprawiedliwości?

 

Nie interesuje mnie działalność polityczna. Od 1992 roku działałem czynnie na prawicy, wielokrotnie startowałem w różnych wyborach a dawni koledzy szermujący sloganem „Jesteśmy partią zasad a nie posad” albo już od dawna są w PO (jeden nawet u Palikota) a inni tez zmierzają w tym kierunku. Gdyby w 2012 ktokolwiek z uczestników Marszu Niepodległości usłyszał że Konfederacja poprze Trzaskowskiego to prędzej by uwierzyli że Godzilla grasuje po Warszawie. A jednak stało się.

 

Czy dalej będzie Pan nawiązywał współpracę z Panem Antonim Macierewiczem? Jeżeli tak, jakie są Panów wspólne plany?

 

Uważam że Antoni Macierewicz ma za sobą piękną kartę już od czasów komuny i powinien mieć własne zaplecze polityczne w Obozie Zjednoczonej Prawicy. Perypetie z panem Gowinem pokazały jasno że potrzeba tam ludzi nieprzejednanych. Co będzie zobaczymy.

 

 

Jaką Polskę widzi Pan za dziesięć lat?

 

Jeśli Polacy są narodem roztropnym i mają szacunek dla samych siebie Polska może być liderem w Unii Europejskiej, pracowitość i zdolności naszego narodu mogą być wsparte taką polityką zagraniczną która zapewni nam całkowite bezpieczeństwo i suwerenność. Krótko mówiąc zamiast dawać się wykorzystywać Chińczykom, Niemcom i Francuzom – mam tu na myśli gospodarkę, możemy być najpoważniejszym w świecie (!) partnerem USA. Partnerskie inwestycje w Polsce mogą podnieść dobrobyt zwykłych Polaków i związać z nami  mniejsze państwa regionu. Wystarczy wybrać czy chcemy żyć jak zwykły Amerykanin spoza wielkiego miasta czyli móc się dorobić własnej firmy, mieć broń palną w domu i świadomość że jeśli ktoś mnie skrzywdzi daleko od kraju rząd gotów jest wystać nawet lotniskowiec. Wpajane Polakom od kilku pokoleń poczucie kompleksów to nowotwór toczący nasz naród. Nie mogę pogodzić się z myślą że naród deklarujący się jako chrześcijański zwyczajnie nie wierzy że może żyć godnie, dostatnio i samodzielnie decydować o swoim losie. Polska ciuchlandów i autokomisów nie może być szczytem naszych marzeń.

 

 

Łukasz Warczak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Facebook